Zakład Otwarty

Zakład Otwarty

Data: 25/02–27/05

Wydział: Zakład Historii i Teorii Sztuki

Zakład Otwarty

Wszystkich chętnych zapraszamy do udziału w cyklu spotkań organizowanych online przez Zakład Historii i Teorii Sztuki ASP w Gdańsku. Naszym celem jest stworzenie platformy do wymiany poglądów i zaprezentowania badań jakimi się zajmujemy. Łączymy się za pomocą Google Meet: https://meet.google.com/lookup/bcfcu5y3wa

w każdy ostatni czwartek miesiąca (od lutego do maja) o godzinie 16:00

Najbliższe spotkanie 27 maja (godz. 16:00) będzie dotyczyć następujących zagadnień:

Dra Dorota Grubba-Thiede: Postawy introwertyczne i introspekcyjne. Kontekst międzynarodowej wystawy 'Prywatne mitologie. Urodziny Marty' w Muzeum Współczesnym Wrocław [2019-2021, kurator Piotr Lisowski, współpraca Andrzej Jarosz]

Punktem wyjścia do narracji będą prowadzone przeze mnie prace badawcze, oparte także o bezpośrednie moje konfrontacje z wybitnymi twórczyniami i twórcami, którzy całe życie w niepowtarzalnych, najczęściej wielomedialnych realizacjach, odnoszą się do zmiennych parametrów świata. Krystian Jarnuszkiewicz, Anna Jarnuszkiewicz, Izabella Gustowska, Wanda Czełkowska, Wiktor Gutt, Joanna Kabala i lnn. wykazują ostrość widzenia, umiejętność zawarcia w instalacjach otwartych znaczeń, interpretujących aktualną kondycję globu i spectra indywidualnych doświadczeń. Staram się pogłębiać interdyscyplinarne, swoiście horyzontalne badania, które zainspirowane są tyleż literaturą przedmiotu, kwerendami archiwalnymi, etc. co unikatowymi, (i niepublikowanymi wcześniej) filozofiami Osobowości sztuki, spotykanymi w procesie naukowym. Ich wynikiem są moje problemowe, zbiorowe wystawy: Resistance [2010/2011 PGS Sopot, i Galeria Nowych Mediów w Warszawie]
 i m.in. „MEDYTACJE FIBONACCIEGO + sztruksowy zając | wobec Katarzyny Kobro (1898-1951)” [2018-2019 PGS Sopot na zaproszenie dyrektora Zbigniewa Buskiego; Muzeum Współczesne Wrocław na zaproszenie ówczesnego dyrektora dr. Andrzeja Jarosza]. Wzmiankuję też opracowane przeze mnie publikacje, np. książki: Nurt figuracji we współczesnej rzeźbie polskiej [red. naukowy prof. Jerzy Malinowski, PISnSŚ, Wyd. Tako, 2016], czy Społeczne konteksty współczesnej rzeźby i sztuki multimedialnej. Studia nad sztuką polską i powszechną, PISnSŚ 2019]. Genetycznie pokrewną strategię odnalazłam w międzynarodowej wystawie w Muzeum Współczesnym Wrocław pt. „Prywatne mitologie. Urodziny Marty”, zbudowaną przez jej kuratora Piotra Lisowskiego. Pisał on, iż ekspozycja próbuje badać zależności, „odchodząc od linearnego układu na rzecz podkreślenia prawa do wyrażania w sztuce tego, co indywidualne, intymne czy prywatne, aczkolwiek zdeterminowane społecznie. (...) Tytuł Urodziny Marty – jest bezpośrednim nawiązaniem do (…) filmu rumuńskiego artysty Iona Grigorescu z 1976 r. Przytoczona w pracy opowieść, ukazująca sceny uroczystości rodzinnej, jest przykładem charakterystycznego dla Grigorescu – a szerzej dla szeregu twórców z tamtego czasu z Europy Środkowo-Wschodniej – zwrotu w stronę prywatności i rozpoznania jej uwikłania w kontekst społeczno-polityczny. Prywatność w filmie, ale i na wystawie, pozostaje kluczem do uwrażliwienia na otaczającą rzeczywistość”. W wykładzie poddam analizie przede wszystkim obecne w polu działań międzynarodowego grona twórczyń i twórców, a istotne dla mnie, postawy introwertyczne i introspekcyjne, które owocują [nieco jak niepowtarzalne linie papilarne] realizacjami odrębnymi w środkach wyrazu i semantykach.

Dr Zbigniew Brzostowski: Przewodnik pielgrzyma do Santiago de Compostela” w: „Liber Sancti Jacobi” (ks. V) – XII wieczne źródło do dziejów sztuki średniowiecznej.

Zabrzmi to może paradoksalnie, ale właśnie w podzielonej na feudalne domeny średniowiecznej Europie zaistniało coś, co zasługuje na miano jedności europejskiej, chociaż podziały polityczne były znacznie luźniejsze niż obecnie, a pojęcie społeczeństwa i narodu w dzisiejszym rozumieniu nie istniało. Średniowieczna Europa nie znała prawdziwych granic, zaś każdy człowiek był potencjalnym lub choćby tylko symbolicznym pielgrzymem w drodze do wieczności, homo viator, człowiek podróżny, nie stanowił żadnego kuriozum. Owszem, budził ciekawość i niepokój, lecz także stanowił źródło informacji i potencjalnych korzyści. Ryzyko zaś podjęcia dalekiej wędrówki było niewiele większe niż to związane z udaniem się przez gęsty las na jarmark do sąsiedniej parafii.

Jednymi z najdłuższych i najciekawszych dróg do przebycia były szlaki pielgrzymie wiodące do grobu św. Jakuba Starszego w Santiago de Compostela. Przy drogach tych wznoszono klasztory, szpitale i schroniska dla wędrowców. Odbywała się ustawiczna wymiana rzemieślników, osadników i rycerzy. A przewodnicy, kupcy, armatorzy, wszelkiej maści oszuści i oberżyści czerpali zyski z obsługi wędrowców. Ruch pątniczy bardziej niż cokolwiek innego przyczynił także się do rozpowszechnienia form i motywów w architekturze, rzeźbie i sztuce zdobniczej. Najsilniejsze zaś były związki stylistyczne z romańską sztuką ziem francuskich, co świadczy o szerokich horyzontach fundatorów i umiejętnościach budowniczych XI i XII wieku.

W pierwszej poł. XII w. powstał sławny Przewodnik pielgrzyma do grobu św. Jakuba (Iter pro peregrinis ad Compostellam), dzieło to przekazuje informacje praktyczne oraz opisy miejsc, które wędrowcy winni odwiedzić. Znaczna część Przewodnika poświęcona jest miastu Santiago de Compostela i szczegółowemu opisowi bazyliki św. Jakuba, która jest największą romańską budowlą sakralną Hiszpanii. Co niezwykłe, Przewodnik przy charakterystyce świątyni kładzie nacisk wyłącznie na stronę estetyczną kościoła, na proporcje, jasność i oddziaływanie ekspresyjno-nastrojowe tych estetycznych walorów.

Aby przybliżyć współczesnemu odbiorcy obraz architektury i sztuki związanych z drogami do Santiago w XII w. podjąłem prace nad przekładem Przewodnika na język polski. Zaznaczyć należy, iż tekst służy historykom sztuki i architektury do prowadzonych prób rekonstrukcji wyglądu budowli w czasach ich romańskiej świetności. Trudności w interpretacji opisów konkretnych elementów lub zagadnień konstrukcyjnych powodowane są tym, że autor nie dysponował stosowaną dziś terminologią, która została wypracowana dopiero w ciągu następnych stuleci. Nie zawsze też udaje się jednoznacznie zlokalizować poszczególne, nie zachowane do dziś, elementy dekoracji rzeźbiarskiej. Stanowi to niebagatelny problem przy próbach oddania we współczesnych językach właściwego sensu przekazu Jak zwykle w takich przypadkach, rodzi się pytanie, na ile możemy dziś „uwspółcześniać” tłumaczenie, nie ingerując zanadto w charakter oryginału.

Prezentowane wystąpienie ma na celu przedstawienie problematyki związanej z interpretacją tekstu Przewodnika jako źródła do dziejów sztuki średniowiecznej.

25 LUTEGO, godz. 16:00

Dra Katarzyna Lewandowska: Nasz opór codzienny

Dr Zbigniew Mańkowski: Myśleć dziś inaczej o sztuce – w perspektywie interdyscyplinarnej

 

25 MARCA, godz. 16:00

Mgr Marta KołaczWSPÓŁTWÓRCZYNIE.

Kobiety i projektowanie w pierwszych latach gdańskiej ASP

Prof. ASP, dr hab. Michał Pszczółkowski: Treści symboliczne na fasadach toruńskich kamienic czynszowych z okresu Cesarstwa Niemieckiego 1871-1914

 

29 KWIETNIA,  godz. 16:00

Prof. ASP, dr hab. Bogna Łakomska: Znaczenie motywów zwierzęcych

w neolitycznych Chinach na podstawie przykładów figurek z żadów i mozaik z muszli

Dr Zofia Krasnopolska-Wesner: Artyści i antropozofia. W poszukiwaniu nowych dróg na początku XX wieku

 

27 MAJA godz. 16:00

Dra Dorota Grubba-Thiede: Postawy introwertyczne i introspekcyjne. Kontekst międzynarodowej wystawy 'Prywatne mitologie. Urodziny Marty' w Muzeum Współczesnym Wrocław [2019-2021, kurator Piotr Lisowski, współpraca Andrzej Jarosz]

Dr Zbigniew Brzostowski: Przewodnik pielgrzyma do Santiago de Compostela” w: „Liber Sancti Jacobi” (ks. V) – XII wieczne źródło do dziejów sztuki średniowiecznej.

Spotkanie 25 marca dotyczyło następujących zagadnień:

Mgra Marta Kołacz: WSPÓŁTWÓRCZYNIE. 

Kobiety i projektowanie w pierwszych latach gdańskiej ASP

Z początkami projektowania na gdańskiej ASP związanych jest wielu uznanych twórców. Ich dorobek, powstający w niełatwym okresie PRL budzi (i słusznie) szacunek i stanowi (chociażby) fragment narracji z historii designu, który omawiamy na odbywających się w murach uczelni wykładach. Chciałabym jednak, byśmy spróbowali spojrzeć na historię inaczej. Byśmy pochylili się nad drobiazgami. Popatrzyli z czułością, o której w Noblowskim wykładzie mówiła Olga Tokarczuk i która pozwala zobaczyć świat jako żywy, powiązany ze sobą i od siebie współzależny.  Z codzienności pierwszych lat funkcjonowania uczelni wydobądźmy to co do tej pory nam umknęło. To, o czym już zdążyliśmy zapomnieć, a może właściwie nigdy nie zwróciliśmy należytej uwagi. Niech naszym celem stanie się odkrycie związanych z uczelnią projektantek, które tu kończyły studia i które tu podejmowały pracę zawodową. Skupmy się przy tym szczególnie na latach formowania się akademii, na dwóch pierwszych dekadach funkcjonowania Wydziału Architektury Wnętrz, gdy prowadzone tu pracownie opuszczały pierwsze absolwentki.

Wkład kobiet nie jest kwestionowany, jest jednak zdecydowanie zbyt słabo rozpoznany i doceniany.  Choć same twórczynie niekoniecznie podejmowały temat płci w jakiejkolwiek ideologicznej formie, nie znaczy to, że nie miała ona wpływu na ich codzienność. Inna droga karier twórczych kobiet w czasach PRL, ich odmienna pozycja w społeczeństwie – przemawiają za taką potrzebą.  Chociaż znamy listę absolwentek, wiedza o wielu z nich nie wykracza poza nazwisko. Badanie osobistych losów, ale też i możliwości zawodowych, pozwoli nam stworzyć pełniejszy obraz pozycji kobiet w świecie dyscyplin projektowych.

Prof. ASP dr hab. Michał Pszczółkowski: Treści symboliczne na fasadach toruńskich kamienic czynszowych z okresu Cesarstwa Niemieckiego 1871-1914

Tematem wystąpienia są treści symboliczne na fasadach toruńskich kamienic czynszowych z okresu Cesarstwa Niemieckiego 1871-1914. Fasada kamienicy poprzez zasób zastosowanych form i detali dostarczała określonych informacji. Dotyczyły one nie tylko tendencji w architekturze, ale także dostarczały danych na temat właścicieli i mieszkańców, ich statusu, zawodu i pozycji społecznej, wreszcie ich mentalności i zainteresowań. Zgodnie ze słowami Czesława Krassowskiego, popularność sądzenia o cechach duchowych człowieka na podstawie jego wyglądu (…) sprzyjała temu, by i fasady były widziane jako zespoły znaków tworzących komunikaty o inwestorach i użytkownikach budowli. W XIX wieku, kiedy przeważającym użytkownikiem ulicy był człowiek pieszy, a do ulubionych rozrywek mieszczan należały spacery ulicami miast (to wtedy spopularyzował się typ „flaneura” – miejskiego włóczykija, obserwatora i komentatora życia ulicy) – treści te były zajmujące i ciekawe. Dziś jasność tego kamiennego języka jest zatarta, także dlatego, że rzadko zwracamy nań uwagę, w tamtych jednak czasach był on powszechnie zrozumiały. Oczywiście, takie „czytanie architektury” odbywało się na różnych poziomach intelektualnych skojarzeń, zależnie od stanu wiedzy i przygotowania. Inaczej były one odbierane przez ludzi wykształconych, dysponujących solidnym przygotowaniem w zakresie kultury klasycznej, inaczej przez niewykształcone warstwy niższe – tym drugim dedykowane były skojarzenia potoczne, związane z czytaniem „pisma obrazkowego”.

Spotkanie 25 lutego dotyczyło następujących zagadnień:

Dra Katarzyna Lewandowska: Nasz opór codzienny

„Odniosę się do moich działań, które od wielu lat realizuję w przestrzeni naukowej, artystycznej i aktywistycznej. Te trzy elementy wyżej wymienione nie są autonomiczne, chociaż wydawać się może inaczej. One wzajemnie się przenikają i dopełniają. W moim przypadku zawsze istnieją wspólnie, sklamrowane DZIAŁANIEM.

Od wielu lat zajmuję się feminizmem, który ciągle poszerza swoją optykę, włączając w swoje zainteresowania bardzo szeroki wachlarz różnych tożsamości. Mnie interesuje feminizm inkluzywny, otwarty na ludzkiego i nieludzkiego, feminizm troski, wymiany i empatii, feminizm oporu i walki.”

Dr Zbigniew Mańkowski: Myśleć dziś inaczej o sztuce – w perspektywie interdyscyplinarnej

Jest to projekt dotyczący sztuki, edukacji artystycznej i krytycznie rozumianej wiedzy o sztuce w możliwie szerokim kontekście spraw społeczno-ideowych; wynika z potrzeby poszerzenia świadomości na temat znaczenia i roli sztuki w społeczeństwie; ma przede wszystkim cel tworzenia środowiska recepcji i rezonansu społecznego dla sztuki; wynika z przekonania, że w Polsce nadal brakuje środowiska poszerzającego warunki dla odbioru sztuki : od mówienia i oprowadzania po wystawach, przez fachową krytykę artystyczną po tworzenie artystycznego środowiska obywatelskiego. Intelektualnym punktem wyjścia do poszukiwań staje się ważna, pominięta książka A. Touraine’a, Myśleć inaczej, która zyskuje nową aktualność w kontekście ostatnich wydarzeń ulicznych i prowokuje do pytań dotyczących społecznej roli sztuki i poznawania wciąż na nowo stale zmieniającego się naszego świata: w tym szczególnie rewizji dominującego modelu widzenia i myślenia o sztuce oraz kondycji artysty.

Spotkanie 29 kwietnia dotyczyło następująch zagadnień:

Prof. ASP, dr hab. Bogna Łakomska: Znaczenie motywów zwierzęcych

w neolitycznych Chinach na podstawie przykładów figurek z żadów i mozaik z muszli

Podczas najbliższego spotkania "Zakładu Otwartego" postaram się przedstawić fragmentaryczny obraz wczesnej historii wizerunków zwierząt w sztuce chińskiej.

Będę chciała zasygnalizować różne praktyki społeczne i polityczne, które wpłynęły na zdobywanie wiedzy o zwierzętach, a tym samym na odkrywanie ich roli nie tylko w życiu człowieka, ale w ogóle w całym świecie. Patrząc na zwierzęta z perspektywy sztuki, możemy odkrywać dawną relację ludzi i zwierząt w kontekście religii, magii, estetyki i życia duchowego obu. Dzisiejsze stosunki międzygatunkowe zostały, moim zdaniem, zniszczone przez człowieka. Trudno jest nam pojąć wewnętrzne życie drugiego gatunku, ponieważ rzadko bierzemy pod uwagę jego istnienie. Dlatego czasem warto spojrzeć wstecz i spróbować naprawić nasze więzi. Sztuka neolitycznych Chin wydaje się być wspaniałym polem do refleksji nad współczesną kondycją człowieka.

Dotychczasowe efekty moich badań można znaleźć w formie artykułów:

„Chińskie neolityczne figurki i naczynia z gliny w kształcie zwierząt”, w: Relacje ludzi oraz zwierząt na styku podobieństw i różnic. Pod redakcją naukową Anny Krzpiet, Fundacja „Dzień dobry! Kolektyw kultury”. Siemianowice Śląskie 2020: 11-26.

„Images of Animals in Neolithic Chinese Ceramic”, w: Athens Journal of Humanities and Arts 2020, 7: 1-17, https://doi.org/10.30958/ajha.X-Y-Z

Https://www.athensjournals.gr/humanities/2020-3597-AJHA-ARTCUL-02.pdf 

Https://publons.com/researcher/3804444/bogna-akomska/

„The meaning of animal motifs in Neolithic China based on examples

of jade figurines and shell mosaic”, w: the Art of the Orient (vol. 9), ed. Bogna Łakomska, Polish Institute of World Art Studies& Wydawnictow Marszałek, Warszawa-Toruń 2020: 7-21.

https://doi.org/10.15804/aoto202001

Dr Zofia Krasnopolska-WesnerArtyści i antropozofia. W poszukiwaniu nowych dróg na początku XX wieku

Jednym z czynników określających charakter sztuki początku XX wieku był rozwój nauk okultystycznych. Swoisty duchowy ferment spowodowany był kryzysem myśli pozytywistycznej, w której wyraźnie brakowało odpowiedzi na pytanie o sens i cel istnienia. Stąd zwrot ku egzotycznym prastarym kulturom Wschodu oraz zainteresowanie różnymi systemami mistycznymi przeszłości, w tym gnozą, kabałą, magią, spirytyzmem i parapsychologią, czyli jednocześnie – zwrot ku metafizyce.

Spośród wielu formacji ezoterycznych, popularnością wśród artystów cieszyła się teozofia, a później także założone przez Rudolfa Steinera Towarzystwo Antropozoficzne działające od 1912 roku. Antropozofia była niezwykle inspirująca dla artystów związanych z Monachium, a na gruncie rodzimym przede wszystkim z Krakowem i Lwowem (ale także Warszawą i Wilnem). Odważne koncepcje artystyczne, poszukiwanie nowych rozwiązań formalnych, służących duchowemu pobudzeniu adeptów antropozofii i wyrażeniu treści ezoterycznych, które w tradycyjnych formach sztuki nie mogły zostać wyrażone, budziły zainteresowanie w środowiskach artystycznych. Wielu twórców, zafascynowanych wizjonerskimi projektami Steinera obejmującymi architekturę, wzornictwo przemysłowe, rzeźbę, witrażownictwo, grawerowanie szkła czy nowe formy sceniczne (tzw. eurytmia), aktywnie działało w grupach antropozoficznych, uczestnicząc w wykładach prowadzonych przez Doktora, organizowanych w całej Europie. Z fascynacji nauką Steinera powstawały odważne koncepcje artystyczne, będące formą wyrażenia doświadczeń duchowych, ale też próbą stworzenia nowego języka, pozwalającego na przedstawienie efektów owej percepcji „wyższych światów”.