Wystawa plakatów Jacka Staniszewskiego

Lokalizacja: Polish Poster Gallery
ul. Św. Mikołaja 54/55, 50-127 Wrocław

Data: 20/05–10/06

Wernisaż: 19/05/2018, godz. 18:00

Wystawa plakatów Jacka Staniszewskiego

Wystawa czynna: 20.05-10.06.2018 (również w Noc Muzeów)

 

Wystawa Jacka Staniszewskiego, artysty urodzonego w 1957 roku, zajmującego się plakatem, muzyką oraz działaniami wizualnymi w przestrzeni miejskiej. Jacek Staniszewski jest wykładowcą gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Od połowy lat 80. XX wieku tworzy plakaty do imprez kulturalnych, muzycznych, plakaty teatralne, projektuje okładki płyt. Plakat jest dla niego swoistym instrumentem, materiałem i pretekstem do tworzenia spójnej wypowiedzi autorskiej. Na wystawie pokażemy około 100 plakatów z lat 1986–2018.

 

Swoje wrażenia na temat twórczości Jacka Staniszewskiego opisał dla nas inny plakacista – Ryszard Kaja:

PANOPTIKUM STANISZEWSKIEGO

Gdy pierwszy raz zobaczyłem Jego prace, to jakby ktoś w pysk mi dał, obudził mnie.
Kipi w nich od emocji, wrze. Te plakaty są gorące. Te plakaty mnie olśniły! 

Staniszewski przywraca plakat sztuce czystej. Jego prace znalazły niszę gdzieś pomiędzy grafiką, dokumentem, reportażem a performance. Są zupełnym przeciwieństwem efektownych, ale potwornie nudnych, wypreparowanych z uczuć desajnerowskich projektów graficznych.To nie są modne tapety schlebiające modom, są tak niezależne ze nawet nie nazwałbym ich plakatem Sa manifestem artysty przed publicznością. 

W Jego pracach, mimo że tak bardzo oparte na fotografii echo wielkich współczesnych malarzy – zamaszystość Pollocka, gęstości Otto Dixa, sny Ernsta, jest buta Duchampa i punkowy krzyk. Łomot kapeli rockowej i nostalgia dagerotypu. Jest tandetny pop art i brutalny fotoreportaż, ale jego prac nie da się nagiąć do zgrabnych konstrukcji programowo-teoretycznych, a trzeba podkreślić ze plakat stanowi tylko część jego spójnej twórczości. Granica pomiędzy plakatem, a innymi formami wypowiedzi jest zatarta, co szczególnie mi się podoba Trochę tak jakby wykorzystywał plakat by skomunikować się z widzem i wykrzyczeć mu prosto w twarz swój bunt i protest 

Prace Staniszewskiego są zbudowane na kontrastach – biel sprzeciwia się czerni, obraz misternie zbudowany jest na destrukcji, drapieżność łagodzi delikatność szczegółu a mistrzowsko precyzyjna technika pogryzmolona nonszalancko bezczelnym podpisem. 
Te prace bywają brutalne ale i niezwykle dowcipne Ironia, dystans, żart karmione są absurdem i surrealizmem. To jakby collage emocji. Nic tu nie jest zamiatane pod dywan, to wiwisekcja z gabinetu osobliwości świata w którym tkwimy.